maszyna do robienia puszek

Więcej
5 lata 1 tydzień temu - 5 lata 1 tydzień temu #12263 przez almethai
Od niedawna sprawdzam możliwości robienia własnych puszek/konserw (nie weków ze słoików!).

Zalet jest wg mnie sporo, między innymi można w kompaktowy sposób przygotować sterylne, długoterminowe zapasy mięsa, sami decydujemy co pakujemy do środka (w porównaniu z napakowanymi chemią i MOM'em konserwami) i niezbity plus - koszt produkcji jednej puszki - można polować na promocje w sklepach na dane mięsiwo, kupić większą ilość i przygotować spory zapas na trudniejsze czasy.

Zakładam, że taka konserwa, podobnie jak "kupne" może przetrwać kilka-kilkanaście lat, gdy przygotujemy to na zasadzie potrójnego gotowania (jak przy wekach) i pakując do środka zmielone mięso z solą (nic więcej).

Teraz minus - dostępność i cena... EH ;) Na ebay.com można znaleźć w USA ręczne maszynki za ok. 60-100 USD (używane, dojechane) + drugie tyle wysyłka do PL. U chińczyków znalazłem coś takiego: www.alibaba.com/product-detail/Manual-Ca....7724838.35.1.2kTKKf , ale nie wiem czy nie będzie to zawodne i czy uda się tym skutecznie zamknąć puszkę - drugi minus, to minimalne zamówienie 2000 sztuk, nie udało mi sie znaleźć tego przedmiotu dostępnego w detalu.

Pytałem też jednego z polskich producentów tego typu urządzeń, koszt produkcji zamykarki (co prawda automat, z bajerami) - 2700pln - bilans jest raczej mało korzystny i przy takiej cenie wg mnie się nie zwróci, przez co zakup traci sens (chyba że zrzuta wśród preppersów z regionu i każdy korzystałby w miare potrzeb).

Macie może na to inny patent? Na tą chwilę chyba pozostaje Ebay i zakupy używanego ręcznego zamykacza z USA, przykładowa aukcja itemu który wg mnie dałby rade (Bestmade can sealer) to koszt 60USD + 60 wysyłka, ale to licytacja więc nie wiem czy cena pójdzie w górę.

Always look on the bright side of life...
Ostatnia5 lata 1 tydzień temu edycja: almethai od.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 6 dni temu #12329 przez keltan
Replied by keltan on topic maszyna do robienia puszek
Gdzieś jeden z forumowiczów zajmował się tworzeniem własnych konserw i oferował nawet sprzęt. Nie pamiętam dokładnie gdzie to było, polecam poszukać. Wrócę wieczorem do domu postaram się znaleźć ten temat.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 5 dni temu #12340 przez dax

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • fooky
  • fooky Avatar
  • Wylogowany
  • Komercyjny
  • Komercyjny
  • Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.
Więcej
5 lata 5 dni temu #12363 przez fooky
Replied by fooky on topic maszyna do robienia puszek
Ja sie jednak zastanawialem nad sensem konserw i w porownaniu do wekow widze same wady.

1. Koszt maszyny.
2. Koszt opakowan.
3. Opakowania sa jednorazowe, wiec w razie "w" masz co najwyzej maszynke i zuzyte blaszki, zamiast metody konserwacji zywnosci.

Sloik z kolei umyjesz, wyparzysz, i o ile nie jestes sierota i go nie utluczesz, czy nie pogniesz nakretki...
Po godzinie wstawiasz do gara i znow konserwujesz zarelko i tak latami... Babcie jakos potrafily, mama potrafi, ja tez z tym problemu nie mialem.

PS. Sloiki masz za darmo, np. po wujedzeniu miodu... i jak w razie "w" przejdziesz sie po lesie - nazbierasz kolejnych... tylko dbac o nakretki i bedzie gites majones...

Wiec jaki sens samodzielnego robienia konserw?
Moze slepy jestem, ale nie widze.

Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 10 miesiąc temu #32255 przez Jaccu
Replied by Jaccu on topic maszyna do robienia puszek
1.Koszt maszyny: ostatnio zainteresowałem się i znalazłem maszynę ręczną za 390zł stara ale i cena dostępna.
2.Koszt opakowań: to ok.1ł za szt. więc tragedii nie ma zakładając, że w roku na swoje cele-potrzeby zrobisz do 150szt. puszek różnej "maści"
3.Opakowania(puszka): nie koniecznie od razu jest do wyrzucenia, przyda się pusta jako naczynia do jedzenia, gotowania wody, robienia z nich świeczek i paru innych zastosowań...puszka jest odporna na zgniatanie o ile nie rozszczelni się dalej może pozostać w przechowywaniu, odporna na działanie temperatur pasteryzacji.
Słoiki: nie do końca są za darmo,zabrakło mi kilku słoików 0,33l i tu ceny zaczynają się od 4zł do nawet 6zł, nie wiem ile kosztują zakrętki, potrafią się wyszczerbić podczas użytkowania, zakrętka musi być czysta i w miarę "świeża" bez wyraźnych śladów zużycia, sama pasteryzacja przetworów w słoikach wymaga reżimu czystości powierzchni stykowej słoika i zakrętki oraz dokładności zakręcenia zakrętki , sam transport dość utrudniony, bo wymaga uwagi gdyż mamy do czynienia ze szkłem, podczas pasteryzacji potrafią nam w garze "wybuchnąć". Słoiki oczywiście wykorzystamy ponownie jako naczynie do picia czy też gromadzenia wody itp. lecz w warunkach "polowych" już raczej w nich nic nie zawekujemy.
Koszt produkcji pożywienia w puszce będzie tańszy niż w słoiku, transport łatwiejszy gdyż nie musimy specjalnie martwić, że coś się nam pobije podczas pakowania-ewakuacji.
Czy jest sens robienia puszek? A czy jest sens robienia słoików? Robię często słoiki z zupami do celów swoich podróży i ciągle zastanawiam się czy jak otworzę to nie będzie trzeba wyrzucić w kosz zawartości, z czasem doszedłem do jakiejś wprawy i rzadko się zdarza, ale zdarza, nigdy pewności nie mam! Na pewno taką maszynkę kupię w przyszłości a choćby dla sprawdzenia czy warto w tym kierunku przeć, kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • fooky
  • fooky Avatar
  • Wylogowany
  • Komercyjny
  • Komercyjny
  • Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.
Więcej
2 lata 10 miesiąc temu #32258 przez fooky
Replied by fooky on topic maszyna do robienia puszek
Od założenia tematu nieco lat upłynęło.
Wtedy taka maszyna kosztowała koło 2000 zł... najtańsza jaką widziałem to zdaje się było 1400.

Gdyby do tego doliczyć koszt puszek, i wkładu to wychodziło, że mógłbym za to kupić conajmniej 1000 konserw z mielonką w Tesco.

Dlatego od razu temat skreśliłem.
Jeśli masz maszynkę za 390 zł, to wiele zmienia w kalkulacji.
Nadal jednak jednorazowa, pusta puszka kosztuje złotówkę... a puszka z mielonką 2zł.
Słoik fasolki po bretońsku można kupić poniżej 4 zł. A sam słoik kilka razy można wykorzystać.
Jeśli mówimy o domowym wykorzystywaniu, to słoik bije puszkę na głowę.

Jeśli jednak o ewakuacji, czy o częstych wycieczkach...
Hmmm... puszka ciężka, liofilizat lepszy (cenowo gorzej) ale znów ładować kasę w puszki, maszynki, trzymać to gdzieś (puste puszki miejsce zajmują) maszynka też i jeszcze się narobić...

Fajne hobby, fajna umiejętność...
Ale łatwiej i taniej można kupić nieco konserw, postawić na półce, wrzucić kilka do plecaka, a na codzień baiwć się w słoiki.

Jak dla mnie kalkulacja jest prosta.

Jeśli jednak masz swój dom, masz miejsce, kurczaki...
To też wiele zmienia...
Bo i na maszynkę miejsce znajdziesz i puste puszki będziesz miał gdzie wsadizć i darmowy "wkład" biega po podwórku.

Każdy funkcjonuje w innych warunkach, każdy ma inne możliwości i potrzeby.

Dla mnie samodzielne tworzenie konserw nie ma sensu.

Dlatego ważne, by każdy podejmował decyzje w oparciu o własne kalkulacje.

Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.