Mój dom moją twierdzą

  • kraver
  • Gość
  • Gość
5 lata 11 miesiąc temu #2632 przez kraver
Replied by kraver on topic Mój dom moją twierdzą
Przydałoby się pozbierać informacje dotyczące włąśnie stworzenia samowystarczalności. Kwestia studni, systemów zbioru deszczówki, szklarni, hydroponiki, hodowli królików/kurczaków/ryb itp. Mój świętej pamięci teść hodował króliki, z czterech par w ciągu roku miał kilkadziesiąt sztuk, mimo tego że cała rodzina sześcioosobowa 2 razy w tygodniu wciągałą króle. Genialny sposób uzupełniania białka w diecie. Pomagałem mu czasem to szczerze móiąc roboty przy ty, było niewiele.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 11 miesiąc temu #2634 przez marcoss4
Replied by marcoss4 on topic Mój dom moją twierdzą
Sam aktualnie myślę nad zakupem agregatu prądotwórczego. Z demobilu można kupić fajne kilkunastoletnie czasem z przebiegiem tylko kilkunastu/kilkudziesięciu roboczo godzin do tysiaka o mocy 4kW a to wystarczająco jak na niewielkie gospodarstwo szczególnie na awaryjne sytuacje. Kiedyś rozmyślałem nad czystą energią ale niestety realia przynajmniej jak na moją kieszeń są poza zasięgiem bo aby baterie słoneczne aby miały sens to koszt całkowity wynosi 60-80tys. wiatraki też od 80tys w górę, kiedyś słyszałem że przerabiano prądnice z pociągów może właśnie szukać trzeba możliwości stworzenia samemu wiatraka :-)

Szklarnia już czeka na pierwsze sadzonki choć całość wygląda na dzieło przedszkolaków to kierowałem się przypuszczeniem że może właśnie niedbała konstrukcja zbudowana ze starych okien mniej będzie przyciągała amatorów cudzej własności niż profesjonalna błyszcząca nowo wybudowana szklarnia :D

Kury dreptają niosą jaja, no i owoców myślę że będzie w tym roku więcej na drzewach.

Niestety czasy się tak pozmieniały że ani mama ani babcia przetworów już nie zaprawiają a gdy zrobią to kilka butelek soku czy parę słoików ogórków gdy w sezonie ilość jest nie do przejedzenia a nie tak jak kiedyś kilkadziesiąt jednostek różnego rodzaju przetworów ogórki, papryki, grzyby, dżemy, soki, kompoty i sałatki jeszcze sporo czeka mnie pracy nad powiększeniem zapasów żywności w puszkach i słoikach.

W kwestii obrony życia mieszkańców domu się wypowiadał nie będę bo to śliska sprawa zarówno jeśli chodzi o "narzędzia" które w takiej obronie pomóc mogą jak i realia prawne w naszym kraju i tylko jedyne podsumowanie przychodzi mi do głowy że jeśli ktoś faktycznie chce naruszyć życie albo zdrowie któregoś z domowników to powinno się go tak uszkodzić aby już bronić się nie mógł, bo jeśli komuś trafi się taka sytuacja jeszcze w trakcie działającego systemu wymiaru (nie)sprawiedliwości to lepiej oberwać zawiasy za przekroczenie obrony własnej i nieumyślne zabicie niż komuś wypłacać rentę dożywotnio. Takie mam zdanie w temacie że jeśli ktoś decyduje się na naruszenie czyjegoś miru domowego to powinien liczyć się z najpoważniejszymi konsekwencjami. Oczywiście można na to patrzeć w kwestii innego preppersa poszukującego żywności dla swojej rodziny ale ja się wtedy pytam, co on robił gdy były czasy na solidne przygotowanie się :-)

Non omnis moriar.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.