ZESTAW HYBRYDOWY 12V, WIATRAK 500W+PANEL 200W

  • bigdady69
  • Gość
  • Gość
3 lata 8 miesiąc temu #20871 przez bigdady69
Replied by bigdady69 on topic ZESTAW HYBRYDOWY 12V, WIATRAK 500W+PANEL 200W
Jak najbardziej ,gdybym miał już takie cudeńko gotowe ,to z reszta bym sobie poradził ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 2 miesiąc temu #31580 przez Paulo
Pytanie do fachowców, jak jest z odpornością paneli na impuls??
Druga sprawa oceniamy przydatność solarów przy założeniach obecnej pogody , przydatność fotowoltaiki po bumm może wyglądac jednak zupełnie inaczej.

Niewielu jest przygotowanych do walki, większość jest przygotowana na to że będą walczyć inni.
Sun Tzu – Sztuka Wojny

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 9 miesiąc temu - 1 rok 8 miesiąc temu #33320 przez Pietrow
Odgrzeje nieco temat. Moze to odgrzewanie komus sie przyda

Gryfita napisał: TURBINA WIATROWA 500W

ebay.co.uk/itm/12V-i-500-Windgenerator-White-Edition-windturbine-istabreeze-/131671929065?hash=item1ea84230e9:g:dpoAAOSwfZ1WaBfu


Turbina Ista Breeze I-500... Walczylem z tym plugawstwem. Wrogowi nie polecam. Zeby nie bylo goloslownie - kilka faktow:
Stojan turbiny w wersji 12V nawiniety jest drutem 0.9mm2. Jesli turbina mialaby wygenerowac 500W, to przez ten drucik poleci okolo 40A. Nie ma opcji zeby uzwojenie przetrwalo taki prad. Ale... Producent zabezpieczyl urzadzenie przed duzym pradem :) Turbina ma wielka, 2.5mm szczeline powietrzna miedzy magnesami na wirniku a nabiegunnikami stojana. Straty pola magnetycznego w takiej szczelinie sa potezne. Turbina traci wydajnosc. Slabnie tez moment hamujacy - zdarzylo mi sie, ze przy silnym wietrze i wlaczonym hamowaniu zwarciowym turbina chciala odleciec. Na istniejace magnesy wirnika nakleilem dodatkowe neodymowe magnesiki o grubosci 1.2mm. Szczelina zmalala, wydajnosc turbiny wzrosla. Podobnie moment hamujacy. Pomyslalem - dobry trop. Przerabiam dalej.

Krzywa mocy turbiny (udostepniana przez Tureckiego producenta) pokazuje, ze urzadzenie oddaje moc od wiatru 2.5 m/s. Prawda. Ale nie cala. Ta krzywa zdjeta jest tak, ze przy zadanej predkosci powietrza pod turbine podpinane jest obciazenie, ktore jej nie zatrzyma. Pomiar pradu i napiecia na tym obciazeniu jest brany do wyliczenia mocy. Ale! Nasze akumulatory pracuja przy napieciach 10.8-14.4V. Do chwili, gdy turbina generuje napiecie wyzsze od napiecia na akumulatorze - przeplyw pradu jest zerowy. Turbina nie oddaje mocy. Po prostu. Fizyka. Predkosc wiatru, przy ktorym osiagamy magiczne okolice 12V to 4.5-5 m/s. Sporo. Na tyle sporo, ze koncowki lopat zaczynaja gwizdac. Ponizej tego wiatru turbina po prostu ladnie wyglada i nic wiecej.

Swoja turbine przewinalem zwiekszajac ilosc zwojow poltora raza. Niestety musialem nawinac uzwojenie drutem 0.65mm2. Ale przynajmniej uzyteczne napiecie pojawialo sie przy slabszym wietrze. Oczywiscie kosztem dalszego obnizenia wydajnosci pradowej urzadzenia.

Dalej o mechanice:
Temat, ktory skreslil dla mnie te turbinke - pionowa os obrotu osadzona jest na pojedynczym lozysku kulkowym. Technicznie nie ma mozliwosci, zeby skasowac tam luzy. Powinny byc dwa przeciwsobne lozyska stozkowe z tuleja dystansowa i napinaczem. Ale nie - jest jedno lozysko kulkowe. Skutek: Mimo dobrego wywazenia lopat, turbinka wpada w wibracje w chwili zmiany kierunku wiatru. Po zmianie kierunku sie uspokaja. Tyle, ze wibracje przenosily sie u mnie po maszcie na sciane budynku. W domu efekt akustyczny byl bardzo niemily. Inna rzecz, ze po zmnijszeniu szczeliny powietrznej turbina dostala zauwazalnego przeskoku miedzy biegunami magnetycznymi. Akustycznie dalo to po maszcie efekt rozpedzajacego sie pociagu.

Dalsze przerobki: dokupilem dluzsze lopaty, dotoczylem do nich nowa piaste. Wywazylem, zalozylem. Przyszla moc. Tyle, ze swist lopat takze sie zwiekszyl (co nie dziwi - predkosc liniowa koncowek lopat przy tej samej predkosci obrotowej wirnika wzrosla wraz z dlugoscia lopat). Do tego okazalo sie, ze powierzchnia ogona turbiny jest zbyt mala by stabilnie ustawic do wiatru urzadzenie z dluzszymi lopatami. Powiekszylem ogon dodajac pletwe z aluminium 2mm. Pomoglo.

Fabryczny regulator napiecia i hamowania turbiny to porazka - na jalowo ciagnie sporo mocy (przekazniki bez zasilania zwieraja turbine - trzeba je zasilic). Zrobilem wlasny kontroler.

Podsumowujac:
- Turbinka Ista Breeze I-500 z poszanowaniem zasad fizyki i jej konstrukcji nie jest w stanie wygenerowac 500W mocy. Nawet chwilowo - predzej sila odsrodkowa pourywa jej lopaty.
- Urzadzenie jest swietnym materialem edukacyjnym. Nauczylem sie na nim mase rzeczy o tym, jak nie powinno sie konstruowac takich turbin. To byla dosc droga nauka.
- Mimo wszystko jest to urzadzenie w jakis sposob przydatne (pod warunkiem osadzenia na wolnostojacym maszcie, ktory nie przeniesie wibracji na sciane budynku mieszkalnego) w miejscach, gdzie wieja sensowne wiatry. U mnie we Wroclawiu praktyka pokazala dwa stany wiatru: albo flauta / lekki wiatr za slaby do wzbudzenia turbiny, albo wicher, przy ktorym balem sie o uszkodzenie urzadzenia. Stany posrednie, czyli wiatr w zakresie roboczym turbiny, pojawialy sie sporadycznie.

Ostatecznie oddalem turbine razem z moim regulatorem kumplowi, ktory zahaczyl ja na swoim wolnostojacym garazu. Podladowuje mu ona akumulator terenowki :)

Doswiadczenie z ta turbinka bardzo ostudzilo moj zapal w kierunku malych elektrowni wiatrowych. Co prawda nadal mam chec by sprobowac zabawy z jakims VAWTem, ale zanim go kupie, napewno pomacam i pomierze.

Obecnie siedze na systemie solarnym (810 W, instalacja 12V, akumulator zelowy 200 Ah plus AGM 60 Ah, dwa regulatory MPPT i troche wlasnej elektroniki kontrolnej). W lecie zasila mi to cale oswietlenie w domu oraz caly aktywny osprzet teleinformatyczny. Dodatkowo laduje laptopy, telefony. Przy pelnych akumulatorach nadmiarowa energia idzie w zasilanie domowego serwerka. W zimie zasilane jest tylko oswietlenie i teleinformatyka, ale mimo to system czesto przelacza sie na zasilanie z sieci energetycznej - malo slonka, dlugie noce - instalacja bywa glodna. Takie zycie.

Mam nadzieje, ze opis moich zmagan z produktem tureckiej firmy Ista jeszcze sie komus przyda, pomimo przestarzalego watku na forum.

Nie musze wygrac. Wystarczy, jesli nie przegram.
Ostatnia1 rok 8 miesiąc temu edycja: Pietrow od.
The following user(s) said Thank You: SŁAWEK, waldek, INEX

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 9 miesiąc temu #33321 przez SŁAWEK
Wiesz coś na temat pozyskiwania (odzyskiwania) energii z pola elektromagnetycznego ?
Mam możliwości, nie mam wiedzy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 9 miesiąc temu - 1 rok 9 miesiąc temu #33323 przez Pietrow
Czesc
Czy mozesz doprecyzowac o czym myslisz? Chodzi o indukcyjne sprzegniecie sie z linia WN?

Jesli tak, to mysle, ze w przypadku SHTF linie wysokiego napiecia beda pierwszymi elementami wypadajacymi ze sluzby czynnej, wiec nie warto myslec o ich uzyciu do celow innych niz eksponowane punkty obserwacyjne.
Inna sprawa, ze linie WN sa trojprzewodowe (OK, czesto z dodatkowymi przewodami uziemiajacymi / odgromowymi powyzej). Na chlopski rozum oznacza to dla mnie, ze pola elektromagnetyczne generowane przez kazdy z przewodow znosza sie wzajemnie - czyli probujac wylapac cos z indukcji pod taka linia mozemy myslec tylko o smieciach pochodzacych z niezrownowazen napiec i pradow pomiedzy przewodami (pomiedzy cala trojka przewodow fazowych, noe dowolna dwojka z trojki). A tych po prostu nie powinno byc w poprawnie dzialajacym systemie.
Ale to tylko moj "chlopskorozumowy" punkt widzenia.
Pozdrawiam

Nie musze wygrac. Wystarczy, jesli nie przegram.
Ostatnia1 rok 9 miesiąc temu edycja: Pietrow od.
The following user(s) said Thank You: INEX

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.