Przechowywanie paliw płynnych

Więcej
3 lata 9 miesiąc temu #19732 przez SŁAWEK
Ponad ćwierć wieku temu "chodziłem " z dziewczyną. Jej ojciec miał Junaka z koszem. Stał nie odpalany dwadzieścia lat. Zaproponowałem przyszłemu teściowi, może go odpalimy ? Umówiliśmy się na najbliższą niedzielę. Wziąłem ze sobą benzynę, olej, klucze. Powietrze w kołach było, wypchnęliśmy go ze stodoły i od razu chciałem dolać benzyny do zbiornika. Nie potrzeba, benzyna tam jest. ?!
Sprzęgła nie ma, tarcze się skleiły. Zdjął pokrywę sprzęgła, nożem kuchennym porozcinał tarcze korkowe od metalowych - sprzęgło jest. Iskry nie ma. Pogrzebał w iskrowniku tym samym nożem kuchennym po młoteczku i kowadełku - iskra jest. Otworzył kranik, przelał gaźnik i z kopa. Raz, drugi, piętnasty nic. Na pych pięć metrów Junak "gada". Więc rundka pięć kilometrów, nawet nie zakaszlał. Paliwo w zbiorniku dwadzieścia lat.
Miał inny zabytek. Silnik stacjonarny z serii S Andrychów. Junak stał w stodole, S na środku podwórka pod chmurką. Mniej więcej tyle stał nie odpalany co Junak. Wziąłem bez przekonania olej napędowy, olej, klucze. Chcę wlać paliwo do zbiornika - nie, bo tam jeszcze być powinno. ?!
No i było - dwudziestoletnie. Korba rozruchowa i kręci. Nawet dymku nie puści. Zdjął dekiel zaworów, dał mi młotek i nakazał klepać w trzonki zaworów. Klepałem z pół godziny. Znów korba i kręci. Z tłumika jakby dym się pokazał. Gość sczerwieniał, myślę za chwilę na zawał padnie. Pojechałem do kumpla po przystawkę pasową na WOM do C 330. Dosłownie trzy sekundy i S gada. Na dwudziestoletniej ropie w zbiorniku.
Opowieść wygląda na bajkę ? Mam świadków.
The following user(s) said Thank You: Noe, patry2k

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • fooky
  • fooky Avatar
  • Wylogowany
  • Komercyjny
  • Komercyjny
  • Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.
Więcej
3 lata 9 miesiąc temu #19736 przez fooky
Ze starym paliwem też mam doświadczenia - Jawa 50 - stała dłuuuugo w garażu, stawiam, że naście lat... była w niej kapka paliwa... Od kopa odpaliło, aż się zdzwiwiłem, niestety linka gazu przyrdzewniała w pozycji "full" silnik zawył, a ja w nogi.

Myślałem, że wybuchnie!
Byłem wtedy w podstawówce... czyli też ze 20 lat temu...

Ciekawe czym różnią się obecne paliwa od ówczesnych?

Widziałem już motorynki jeżdżące na rozpuszczalnikach i denaturacie, Widziałem dużego fiata na ropę.
Starą fiestą bez przeróbek na rzepakowym zimą popylałem.
A ojciec w zeszłym roku nalał benzyny do dizelka i ze stacj nawet nie wyjechał.

Zdaje się, że silniki teraz sa bardziej wydelikacone.

Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 9 miesiąc temu #19738 przez zdenek_zdenek
A hondy z serji gx chodzą na samogonie i jest to przezemnie sprawdzone. W lecie wystarcza już ok 60% alk.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 9 miesiąc temu #19751 przez SŁAWEK
Java 50, dwusuw. Z nimi jest mały problem. Chodzą na mieszance benzyna + olej. Niby oleje do mieszanek przeznaczone dla dwusuwów świetnie mieszają się z benzyną. Świetnie, tyle że na krótko. Powiedzmy po pół roku stania, olej niby świetnie wymieszany z benzyną oddziela się od niej. Olej jako cięższa frakcja ropy naftowej osiada na dno zbiornika. Zapycha kranik i gaźnik (dysze).
Można silnikiem gaźnikowym jeździć na oleju napędowym. Benzyna ma niższą temperaturę spalania od oleju napędowego. Dlatego silnik "benzynowy" na ropie silnie się nagrzewa. Dwusuw ma czuły punkt, uszczelnienie wału korbowego. Pod wpływem wysokiej temperatury uszczelniacze na wale korbowym twardnieją, nie spełniają swojej uszczelniającej funkcji. W czterosuwie newralgicznym punktem jest głowica, a raczej zawory i ich przylgnie (gniazda). W niższej temperaturze, przy spalaniu benzyny, krótki czas kiedy grzybek zaworu styka się z gniazdem w cyklu pracy wystarczy do jego schłodzenia. Przy spalaniu ropy przy znacznie wyższej temperaturze, ten czas jest zbyt krótki. W dwusuwie padnie uszczelnienie wału korbowego, w czterosuwie wypalą się zawory. Znam to z doświadczenia, nie z książek. Kiedy zagrożone jest życie, zdrowie, albo wódki braknie, można pojechać na ropie. Podstawowa zasada. Odpalać na benzynie. Jak odpali nalać ropy.
Jeździć na spirytusie i wódce można, ale to profanacja. Najlepszy jest denaturat. Ma odpowiednią zawartość alkoholu i pić go się nie da. Rozpuszczalniki, rozcieńczalniki owszem, ale nie do dwusuwów. Świetnie rozpuszczają uszczelniacze wszelakie, robiąc z nich plastelinę.
Oleju rzepakowego przepaliłem kilka tysięcy litrów. Jest tani, to jego jedyna zaleta. Ma małą wartość energetyczną. Żeby uzyskać daną moc, potrzeba mocniej pedał wciskać. W ogólnym bilansie wychodzi tyle samo co ON.
Mówię o starych prostych silnikach. Bez komputerów, sond i innych "udogodnień". Obecny wysokoprężny tylko powącha oleju jadalnego i już pali się 150 lampek kontrolnych, przez pięć sekund przemiły głos mówi "Achtung Achtung", komputer unieruchamia silnik oczywiście dla dobra samochodu i właściciela. Przez GPS zostaje powiadomiony autoryzowany serwis, że kierowca chce silnikowi zrobić krzywdę.
The following user(s) said Thank You: Noe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • fooky
  • fooky Avatar
  • Wylogowany
  • Komercyjny
  • Komercyjny
  • Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.
Więcej
3 lata 9 miesiąc temu #19791 przez fooky
Prawda...

Dlatego na czas pokoju napchany elektroniką ekonomiczny samochodzik z wyżyłowanym silniczkiem (ekonomia - heheh a ile taki kosztuje w zakupie i w utrzymaniu?).
Na W - stary wolnossący diesel, co na byle czym pojedzie i mimo niedogodności, dzięki starej topornej konstrukcji nie rozpadnie się po paru kilometrach na niewłaściwym paliwie.

Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • bigdady69
  • Gość
  • Gość
3 lata 9 miesiąc temu #19838 przez bigdady69
Replied by bigdady69 on topic Przechowywanie paliw płynnych
jak masz wolno ssącego diesla to najlepiej olej do frytków lać jak silnik gorący bo na zimnym nie odpali ,miałem kiedyś vw golf 2 1,6 D ,lepszego silnika do tej pory nie spotkałem

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.