Przepisy

Więcej
6 lata 5 miesiąc temu #11 przez Patryś
Przepisy was created by Patryś
Cześć wszystkim.
Chciał bym rozpocząć temat survivalowych przepisów.
Jest masa rzeczy które można zjeść w czasie "końca świata"
Rozpoczynając tą naszą ekstremalną książkę kucharską chciał bym przedstawić przepisy.
1. Chlebek z ogniska:
Składniki:
- mąka
- woda
- można też dodać coś do smaku ale nie trzeba np. sól, proszek do pieczenia, bakalie albo co kto lubi.
Przygotowanie:
Wymieszaj mąkę z wodą w takich proporcjach aby zrobiło się ciasto, porządnie musisz je rozmieszać albo ugnieść. Ciasto już ugniecione uformuj w kształt placka i umieść na rozgrzanych węglach albo na wcześniej przygotowanym płaskim kamieniu który się grzał w ogniu. Chlebek obracamy w zależności od rozgrzania węgli (należy uważać aby się nie spaliło). Chlebki można jeść z marmoladami, dżemami, albo konserwami.
2. Koniki polne:
Składniki:
-koniki polne
-tłuszcz
-przyprawy
Przygotowanie:
Jeśli posiadamy garnek to cudownie i nie trzeba korzystać z kamieni. W garnku rozpuszczamy (jeśli mamy)tłuszcz, gdy się roztopi dokładamy koniki polne wcześniej przygotowane (bez głów, skrzydeł i odnóży) i smażymy je teraz je doprawiamy można dodać jakieś jadalne rośliny. Bez tłuszczu też można je prażyć albo ugotować ale nie można ich jeść na surowo ponieważ w nich znajdują się pasożyty. Im więcej się ma składników tym można zrobić lepsze danie.
2. Koniki polne ala ja :D
Skład:
-ryż (albo makaron)
-mięso (mogą być koniki polne wcześniej przygotowane)
-przyprawy (sól, pieprz, suszona cebula, czosnek i chilli)
-sos pomidorowy instant (może być gorący kubek pomidorowy, albo kostka rosołowa, kto co lubi)
-jak się znajdzie jakieś dobre jadalne rośliny to też można dorzucić
Wszystkie powyższe składniki mam w mojej racji żywnościowej poza roślinami.
Przygotowanie:
Najpierw smażymy mięso, przyprawiamy , gotujemy ryż lub makaron (mam zawsze przy sobie tylko jeden garnek więc usmażone mięso odkładam na bok podczas gotowania ryżu lub makaronu) odlewamy wodę z gotowania do kubka (aby nie marnować wody) i rozrabiamy w nim sos. mieszamy wszystkie składniki razem i potrawa gotowa.
SMACZNEGO!

"Ostatni łatwy dzień był...wczoraj"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • michael-j23
  • Gość
  • Gość
6 lata 5 miesiąc temu #25 przez michael-j23
Replied by michael-j23 on topic Przepisy
Co do koników.... Padłbyś z głodu zanim nazbierałbyś tyle, by przetrwać... Jeśli umiesz z czegoś strzelać, proponuje: bażanta, przepiórki, kaczki, zające.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
6 lata 5 miesiąc temu #31 przez Patryś
Replied by Patryś on topic Przepisy
No tak to by było lepsze ale jak nie ma możliwości to lepsze to niż nic

"Ostatni łatwy dzień był...wczoraj"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
6 lata 3 miesiąc temu #338 przez Patryś
Replied by Patryś on topic Przepisy
No jakoś nikt nie wstawia przepisów. Mamy przecież w swoich szeregach myśliwego to pewnie zna nie jeden przepis co można zrobić w dziczy.

"Ostatni łatwy dzień był...wczoraj"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • kraver
  • Gość
  • Gość
5 lata 10 miesiąc temu #957 przez kraver
Replied by kraver on topic Przepisy
Mówisz i masz.

Łosoś po bosmańsku.
Łosoś lub swojska troć, oczyszczony do skóry, wypatroszony i przekrojony na dwie połcie (połacie ? połówki niech będzie). Absolutnie nie wędzimy (strata ryby). Taką połómkę (krojone podłużnie oczywiście) solimy i pieprzymy oraz obkładamy pokrojoną w plastry cebulą. Trzymamy tak w zacienionym i w miarę chłodnym miejscu (ziemianka, piwnica, komórka) przez około trzy doby co 24 godziny wymieniając cebulę. Po trzech dniach ryba powinna dać się nabierać na nóż jak masło i rozsmarowywać. Właśnie wtedy jest dobras i smaczna. Jak ją raz spróbujecie to wędzony łosoś już nie będzie wchodził.
W Rosji, przyrządza się tak wszystkie ryby, które ukłąda się warstwami w... wiadrze (każdą warstwę przesypując solą i przkeładając cebulą). Potem wiaderko nakryte pokrywką wisi sobie kilka dni (najpierw zacznie śmierdzieć potem przestanie, wtedy jest jadalne). Na ogół tak się przyrządza rybią drobnicę (małe okonki, płotki itp.). jeść to jadłem (pod wódkę) ale przyrządzić sam jakoś nie chciałem jak do tej pory.

Węgorz smażony.
Potrawa prostacka w wykonaniu. Węgorze wycieramy (czyli oczyszcamy ze szlamu piaskiem), patroszymy i kroimy na kawałki (długoś 5-10cm). Następnie wrzucamy na patelnię z rozgrzanym tłuszczem (olej, smalec, masło) i smażymy obficie soląc. Dla ekstrawagancji możemy do patelni dorzucić czosnek (kilka ząbków), wtedy danie wymiata. Jest bardzo pożywne i smaczne, ale dość tłuste, daje mnóstwo energii.

Danie biwakowe.
Makaron, może być błyskawiczny, po przygotowaniu (ugotowaniu lub dolaniu wody do chińskiego) wrzucamy na patelnie i dorzucamy zawartość konserwy mięsnej (gulasz angielski ew. jakaś inna). Mieszamy, podgrzewamy, doprawiamy i jemy (smaczne dopiero po drugim dniu głodowania).

POnadto polecam przygotowanie sobie kilku przypraw oprócz soli i pieprzu.
1. Sól zmiękczająca mięso - sól z dodatkiem enzymu z papai bodajże, który przyśpiesza zmiękczanie mięsa. Czyni cuda nawet z łykowatym schabem z REALa.,
2. Jałowiec - można dodać do wszystkiego (nawet wódki, będzie gin) sosów, mięs itp. Można też wrzucić na grilla i wtedy grillowane mięso będzie miało posmak.
3. Kminek - zbawiennie działa na żołądek (dodają go nawet do sucharów wojskowych), w razie wzdęcia, bólu, można zjeść łyżeczke, pomaga lepiej niż ranigast
4. Czosnek - najlepszy w głókach - naturalny antybiotyk, polecam też zgrillować go (choćby na obrzeżu ogniska). Traci wtedy zapach i jest znakomity w smaku.
5. PIeprz cytrynowy - kolorowy i mało ostry ale zabija niechciane zapachy i posmaki.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • kraver
  • Gość
  • Gość
5 lata 2 miesiąc temu #2451 przez kraver
Replied by kraver on topic Przepisy
Alternatywa dla chleba i batonów energetycznych.
Przepis wywodzi się z diety optymalnej, jest kalorycznie hardkorowy i stestowany na sobie.

20 jajek
1 kg twarogu mielonego
ok 100-200g mąki (kukurydzanej najlepiej)
kilka kostek smalcu.

jajka ubijamy z leksza, dodajemy twaróg i miksujemy/ukręcamy razem, na koniec do zagęszczenia dodajemy mąkę. Smażymy placki na patelni, na smalcu. Można ewentualnie dodać rodzynki/orzechy jak ktoś woli słodko.

Te placki są lekkie, wytrzymują w folii aluminiowej kilka 3 dni a w lodówce spokojnie tydzień - ich największą zaletą jest to że są masakrycznie sysące. Zjedzenie 3 to już wyczyn a czterech to sztuka. MOżna je spożywać z dżemem, serem, wędliną, maczać w sosie itp. a w ostateczności pokroić na makaron i dodać do zupy. Dawka kalorii jest potężna, nasycą każdego i na długo. Ja na czterech takich plackach mogę łazić cały dzień i nie czuję głodu. Koszt składników to około 35 złotych na całość.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.