Bylica Piołun – Artemisia absinthium L.

  • sempai
  • sempai Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Świeżak
  • "Nie mam wroga: lekkomyślność czynię swym wrogiem"
Więcej
5 lata 4 miesiąc temu - 5 lata 4 miesiąc temu #2085 przez sempai
Dziś chciałbym wam przedstawić kolejną bardzo powszechną roślinę rosnącą na naszych ziemiach, a mowa tu o piołunie. Być może znacie tę roślinę lecz pewnie mało kto zna jej potencjał. Mówi się "gorzki jak piołun" ale smak to nie jedyna cecha tej rośliny. Jak wiadomo, w warunkach survivalowych, nikt nigdy nie wie co go czeka. Przejdźmy więc do rzeczy.

Krótki opis morfologiczny:
"Roślina wytwarza krótkie, płytkie podziemne kłącza, dzięki którym rozmnaża się wegetatywnie tworząc niewielkie "zarośla". Wiosną wytwarza szereg przyziemnych rozetek liściowych, z których potem wyrastają łodygi kwiatostanowe.
Łodyga z czasem nasada drewnieje,jest silnie rozkrzewiona, tworzy kępy, dorasta do około metra wysokości. Łodyga i liście mają srebrno-szare, filcowate owłosienie.
Liście mają długie ogonki i są potrójnie pierzastodzielne. Wierzchnia warstwa liści jest popielatozielona, spodnia srebrzystobiaława.
Koszyczek – drobny, kulisty, zwisający, zawierający wyłącznie kwiaty rurkowate, drobne i żółte. Koszyczki zebrane są w boczne grona, a te z kolei tworzą rozłożystą wiechę złożoną."

Surowiec:
Surowcem jest cała nadziemna część ziela (o korzeniach i kłączach nic mi nie wiadomo). Preparaty sporządza się zarówno ze świeżego jak i suszonego ziela ale o tym dalej.

Działanie:

"Pobudzają czynności wydzielnicze żołądka, trzustki, jelit i wątroby. Zwiększają wydzielanie żółci. Zapobiegają dyspepsji, atonii jelit i żołądka oraz dyskinezom dróg żółciowych. Działają również rozkurczowo w stanach kolek i nadmiernej perystaltyki. Piołun ma właściwości przeciwpasożytnicze, podobnie jak inne bylice i wrotycz. Może posłużyć do zwalczania obleńców, płazińców i pierwotniaków pasożytniczych. Olejek i nalewka piołunowa niszczy pasożyty zewnętrzne, np. roztocze. Ma też właściwości grzybobójcze i fungistatyczne.Ma również działanie przeciwrobacze, antypierwotniakowe, pobudzające wydzielanie soku żołądkowego, w tym kwasu solnego, soku trzustkowego, żółci i jelitowego, poprawiające trawienie i wchłanianie składników pokarmowych, antybakteryjne, cytotoksyczne i antynowotworowe, spazmolityczne, czyszczące krew, przeciwnieżytowe. Leczy dyspepsję i anoreksję, pobudza miesiączkowanie i diurezę. Wspomaga leczenie chorób zakaźnych i skórnych. Działa silnie przeciwzapalnie i odkażająco. hamuje rozwój gronkowców, paciorkowców, laseczek beztlenowych oraz drożdżaków. Usuwa nieprzyjemny zapach z przewodu pokarmowego. Obniża gorączkę."
NIE NALEŻY STOSOWAĆ W CZASIE CIĄŻY I LAKTACJI!!

W swoich postach postaram się opisywać tylko rośliny powszechnie występujące na naszych ziemiach oraz posiadając właściwości lecznicze (wbrew pozorom nie tylko Indianie z puszczy Amazońskiej posiadają cenne rośliny. Zwykło się mawiać "cudze chwalicie swojego nie znacie"!!)
Jak widać jest to roślina, która może mocno wspomóc nas w sytuacjach kryzysowych.

Preparaty:

"-Nalewka piołunowa (piołunówka) – Tinctura Absinthii: 1 część suchego rozdrobnionego ziela zalać 3-5 częściami alkoholu 40-65%, odstawić na przynajmniej 1-2 tygodnie, przecedzić. Zażywać 2-3 razy dziennie po 5 ml lub 1 raz dziennie po 15 ml, rano. Stosować do wcierania przy bolących stawach, kontuzjach sportowych, nerwobólach, bólach mięśni.

-Intrakt piołunowy – Intractum Absitnthii, alkoholatura stabilizowana na gorąco, macerat na gorąco: do butelki włożyć kilka świeżych potłuczonych tłuczkiem pędów piołunu i od razu zalać gorącym alkoholem 40-60%, odstawić na 1-4 tygodnie, przefiltrować. Zażywać 1-3 razy dziennie po 5-10 ml. Proporcje: 1 część ziela na 3-5 części alkoholu. Stosować do nacierania i zwalczania pasożytów skórnych. Ponadto do wcierania we włosy przy wypadaniu, łupieżu i zapaleniu skóry owłosionej (2 razy w tygodniu). Intrakt polecam do sporządzania nalewek smakowych, jest ciekawszy niż nalewka z suchego ziela.

-Napar piołunowy – Infusum Absinthii: 1 łyżkę świeżego lub suchego rozdrobnionego ziela zalać 1 szklanką wrzącej wody, przykryć, odstawić na 30 minut, przecedzić. Wypić w ciągu dnia małymi porcjami.

-Olejek piołunowy stosować do leczenia chorób pasożytniczych skóry, stanów zapalnych skóry oraz trądziku (zmiany ropne). Olejek można dodawać do neutralnych kremów, maści i śmietanki kosmetycznej (ok. 5%) i stosować jako środek antyseptyczny i przeciwzapalny. Olejek piołunowy stosować na grzybice w stanie nierozcieńczonym. Niszczy Demodex.

Olejek piołunowy można zażywać jako środek antyhistaminowy, rozkurczowy, przeciwkolkowy, antyparazytyczny, poprawiający samopoczucie i trawienny w dawce 5 kropli 1-3 razy dziennie. Rozmieszany ze spirytusem i wcierany w skórę działa przeciwobrzękowo, przeciwbólowo i przeciwzapalnie, przyśpiesza resorpcję krwiaków i wysięków zapalnych."

Bylica piołun, ze względu na zawartość tujonu i jego pochodnych, jest również podstawowym składnikiem popularnego niegdyś napoju alkoholowego o nazwie Absynt. W dzisiejszych czasach ze względu na regulacje unijne dopuszczalne stężenie tujonu wynosi bodajże 10 mg/l co oznacza, że kupowanie napojów alkoholowych o nazwie "absynt" w krajach Europejskich jest bezsensowne, ponieważ wydacie dużo pieniędzy, na gorzką, nieco mocniejszą od normalnej wódkę. Jeśli ktoś byłby zainteresowany zrobieniem "oryginalnego" Absyntu proszę o PW, postaram się pomóc choć moje doświadczenie jest niewielkie. Uprzedzam tylko, że wymaga to sprzętu do destylacji, ponieważ niedestylowany macerat jest tak gorzki, że w czasie picia wywołuje silny ślinotok ( w mojej skali oceny gorzkości od 1 do 10 jest to 11)Gdyby ktoś mimo charakterystycznego wyglądu nie był pewien czy ma do czynienia z wyżej opisaną rośliną można wykonać próbę smaku - Bylica piołun jest zawsze bardzo gorzka! Pisząc ten post wspierałem się takimi artykułami jak:

- rozanski.li/?p=478
- rozanski.li/?p=3252
- pl.wikipedia.org/wiki/Bylica_pio%C5%82un
- www.bio-forum.pl/messages/3280/84972.html
- www.kuchenneczary.pl/zielnik/bylica-piolun/

Otwarcie informuję, że pisząc te posty korzystam z różnych prac - głownie dr Różańskiego - który dla mnie jest ogromnym autorytetem w sprawie fitoterapii, wynika to z tego, że trudno znaleźć lepsze opracowania a co więcej zrobić je samemu - tym bardziej chciałbym dać wyraz szacunkowi jakim darzę autora owych publikacji oraz zachęcić do czytania stron jego autorstwa.

"Nie mam wroga: lekkomyślność czynię swym wrogiem"
Załączniki:
Ostatnia5 lata 4 miesiąc temu edycja: sempai od.
The following user(s) said Thank You: Noe, Pietrow

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 4 miesiąc temu #2123 przez kkusz
Uwielbiam piołun - świetny artykuł Sempai. Mam jeszcze w słoiku zebrany trzy lata temu, bo od dwóch lat nie natrafiłam niestety na żaden krzaczek piołunu. Bylica pospolita ma podobne, ale słabsze działanie, i nie jest taka gorzka. też zbieram i suszę, a nawet wysyłałam znajomym do Szwajcarii - używali do nadzienia do pieczonych kaczek i gęsi. Na bóle żołądka i problemy z trawieniem - napar z dziurawca, pokrzywy i piołunu - zawsze pomaga.

nonakris

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • sempai
  • sempai Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Świeżak
  • "Nie mam wroga: lekkomyślność czynię swym wrogiem"
Więcej
5 lata 4 miesiąc temu - 5 lata 4 miesiąc temu #2128 przez sempai
Zgadzam się, świetne zioło! Co do Szwajcarów to słyszałem, że wiodą prym jeśli chodzi o roślinki lecznicze a ich oficjalne spisy leków zawierają bardzo dużo środków pochodzenia naturalnego więc być może warto podpytać o jakieś ciekawostki :)

"Nie mam wroga: lekkomyślność czynię swym wrogiem"
Ostatnia5 lata 4 miesiąc temu edycja: sempai od.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 4 miesiąc temu #34530 przez januszkossak1
Ciekawe informacje spowodowały, że bardziej zainteresowałem się tym tematem. Znalazłem jeszcze taką stronę, na której można poszerzyć swoją wiedzę o tym zielu.
www.stolicazdrowia.pl/1891/bylica-piolun...wanie-sposob-uzycia/
The following user(s) said Thank You: Pitbear, Pietrow

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 3 miesiąc temu #34847 przez Pietrow
Dzieki! Mysle, ze i ja poszukam po sieci informacji w temacie namnazania piolunu na wlasnym ogrodku. Mam nadzieje, ze wymagania tej roslinki nie beda znaczaco wykraczaly poza to, co moze zaoferowac moj przydomowy kawaleczek "trawki". Poszperam tez za informacjami w temacie ekspansywnosci rozliny. Nauczony doswiadczeniem z mieta pieprzowa, ktora okazala sie szalenie ekspansywna i ktora musialem minionej jesieni mocno przetrzebic - wole zawczasu wiedziec czy roslinke trzeba ograniczyc czy tez mozna jej dac wolna reke w rozrastaniu sie.
Mieta w tym roku bedzie wsadzona w duza donice. Tam moze sobie szalec. Puszczona luzem zagluszyla mi melise i szalwie a potem zaczela sie rozrastac dalej. Sasiad sie ucieszyl gdy i u niego pojawily sie pedy roslinki :)
Z innych ciekawych ziolek na ogrodku mam tez turowke wonna i przytulie. Zastosowanie... Hmmm... No... Powiedzmy, ze przestalem w monopolowym kupowac Zubrowke :) Co nie znaczy, ze jestem z gatunku "wypije prawie wszystko" :) Po prostu cieszy mnie mozliwosc zrobienia wlasnego maceratu, ktorego ogromna wiekszosc rozdaje po rodzinie i znajomych.
Pozdrawiam

Nie musze wygrac. Wystarczy, jesli nie przegram.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 miesiąc 2 tygodni temu #35684 przez Sombra
Dzisiaj mamy 25 września i tyle na razie zajęło ci to wyjaśnienie!!!Ludzie czy wasza trędowatość tkwi w was czy ja jestem jakiś inny bo nowy???????

Trzeba umieć żyć zgodnie z naturą.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.