Wietrzenie bycia preppersem, czyli EDC.

Więcej
3 lata 1 miesiąc temu - 3 lata 1 miesiąc temu #28393 przez Bazyl1
Wietrzenie bycia preppersem, czyli EDC.
Dawno temu spotkałem się ze znajomymi. W czasie rozmowy wspomniałem o preppersach. W trzech zdaniach powiedziałem kto to jest preppers, i z pewną dumą dodałem że sam jestem preppersem. Spojrzeli na mnie trochę dziwnie w oczekiwaniu czy już skończyłem. A kiedy już skończyłem przeszli do swoich tematów. Miałem wrażenie że byłem dla nich jakimś zjawiskiem które można, żeby nie powiedzieć należy unikać. W pewnej chwili potrzebny był ogień a towarzystwo było niepalące. I w tym momencie ku mojemu przerażeniu okazało się że trochę zrozumieli z tego co mówiłem, bo wszyscy spojrzeli na mnie w oczekiwaniu. Nie tłumaczyłem im że wyjątkowo, tylko dziś, jedyny taki dzień w roku, z mojego EDC wyjąłem zapalniczkę i zostawiłem ją w domu bo akurat nie miałem czym zapalić gazu pod czajnikiem a potem po prostu nie schowałem jej tam gdzie trzeba. Na szczęście zaraz przeszli po tym wydarzeniu do porządku dziennego. Nie było problemu. Tylko ja pozostałem nie tylko nieusatysfakcjonowany ale również pogrążony w myślach, zacząłem się zastanawiać nad sensem bycia przygotowanym i na ile poważnie traktuję ten temat. Bo przecież nikt nie wie kiedy może się zdarzyć ta chwila, kiedy to tylko ty będziesz gotowy. Po latach spotkałem się na luźnym spotkaniu w knajpce z preppersami. Potrzebowałem coś zapisać, miałem swój ołówek (ołówek bo niezawodny) ale do niego się nie przyznałem, zapytałem się czy ma ktoś coś do pisania. Co się okazało tylko jeden preppers miał coś do pisania i ku chwale jemu był to ołówek. Do czego zmierzam. Daleki jestem od uzależniania się od przedmiotów, od bycia niewolnikiem własnego EDC. Natomiast chcę zwrócić uwagę na to czy jesteśmy przygotowani czy tylko bywamy przygotowani. Kompletowanie swojego bug out bag jest świetną zabawą świetnym wyzwaniem. Jeśli ma się przy tym nieograniczony budżet to można poszaleć, nie tylko dla własnego poczucia bezpieczeństwa ale i realnego zabezpieczenia w różnych sytuacjach jak i również dla własnej satysfakcji i podniesienia własnego ego. Jednak moim skromnym zdaniem to właśnie to edc a nie BOB pokazuje jak poważnie podchodzimy do tematu. A przecież to jest zaledwie punkt wyjścia do dalszych przygotowań. Często bywa tak że powstaje EDC, a z upływem czasu zostaje ono redukowane. I wcale nie wynika to z doświadczenia i analiz potrzeb, ale czesto z oczywistej chęci noszenia mniejszych ciężarów. Dlatego namawiam by od czasu do czas przewietrzyć swoje bycie preppersem. Przeanalizować co naprawdę może się przydać w codziennych sytuacjach i ich nieoczekiwanych modyfikacjach. Warto również od czasu do czasu przypomnieć sobie filozofię człowieka przygotowanego a nie tylko uważać się za uczestnika bycia preppersem.

Nie zapominajmy o zombi, z nimi nie ma żartów.
Ostatnia3 lata 1 miesiąc temu edycja: Bazyl1 od.
The following user(s) said Thank You: SŁAWEK

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • fooky
  • fooky Avatar
  • Wylogowany
  • Komercyjny
  • Komercyjny
  • Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.
Więcej
3 lata 1 miesiąc temu #28404 przez fooky
Mi się też zdażą uzywać EDC i w związku z tym nosić je niekompletne.

Największym problemem jest zawsze, ale to zawsze powerbank... co chwilę używam i ZAWSZE zapominam doładować.
Z racji ciąglego biegania po mieście jest to mi niezbędnie potrzebne.

Z drugiej stony, ja się z moim EDC zrosłem.
Mam wszyto czego mi potrzeba w kieszeniach.
Niech będzie pochwalony ten co wymyślił kieszenei cargo! :woohoo:

Gorzej jest z "rozszerzonym EDC"...
Pół dnia w skwarze poza domem, powoduje że zawsze mam pustą butelkę po wodzie i spocone plecy pod plecakiem.
W plecaku apteczka, laps, ładowarka, poncho - u nas porafi lać... i to tak na maksa.
Parasol w niczym nie pomaga.

A to są niestety kilogramy, których nijak nie mogę zredukować, choć niedawno odchudziłem lapsa.
Mam w plener poprostu mniejszego i lżejszego... niż pancerny klocek domowy, którego do niedawna dźwigałem.

Ale ogień, kabelki USB, sznurek, zapasowy bilet na metro, 100RMB, notes, długopis, 2 noże i 2 latarki, to ja mam zawsze... :)

*Nawet podszas kontroli bezpieczeństwa w metrze, czy przy wchodzeniu na targi.
Skośnoocy zdaje się nie wiedzą czego mają szukać. Albo boją się konfrontacji z własnym angielskim. :whistle:
Albo mają wszytko w d... co jest bardziej prawdopodobne :pinch:
Więc z 2 multitoolami w kieszeni przechodzę przez wykrywacze metali.

Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.
The following user(s) said Thank You: Bazyl1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 1 miesiąc temu #28407 przez darvark
@Bazyl1 widzisz, sprowadzasz pojęcie bycia preppersem do kwesti posiadanego ekwipunku. Ale ekwipunek to tylko rzeczy, które zniszczą się, zgubią, zostaną skradzione czy coś tam jeszcze się z nim stanie. Zapominasz o ważnym aspekcie jakim jest wiedza, umiejętności, postrzeganie naszego świata jako miejscą, które nie zawsze jest bezpieczne. Bez tego psychologicznego nastawienia, bez umiejętności i wiedzy jak je wykorzystać nic nie zyskasz mając nawet najlepsze wyposażenie. Zwyczajnie sparaliżuje Cię strach i przerośnie sytuacja.
A wracając do tematu, okresowe spojrzenie w tył zastanowienie się nad tym co robię, jak to robię jest bardzo ważną rzeczą, bez tego nie ruszylibyśmy do przodu. Tak więc, oprócz przeglądu ekwipunku, polecam głębsze zastanowienie się, gdzie jestem, dokąd zmierzam. Czego już się nauczyłem, czego jeszcze muszę się nauczyć

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 1 miesiąc temu - 3 lata 1 miesiąc temu #28409 przez Bazyl1
Darvark, oczywiście masz rację. Sam napisałem ze nie jestem zwolennikiem uzależnienia się od przedmiotów. Jak wiesz na pierwszym rogu ulicy banda oprychów może rozebrać cię do slipek i co wtedy, nie będziesz już przygotowany? Może faktycznie można było odnieść wrażenie ze za bardzo skupiam się na zawartości edc. Ale to nie prawda ja tylko chciałem poruszyć problem samego przygotowania swojego edc. Dla mnie bycie preppersem to przede wszystkim sposób myślenia poparty wiedzą no i oczywista z czasem coraz większym doświadczeniem. Dzięki za komentarz zwróciłeś uwagę na to co jest najważniejsze w tym przygotowaniu.
Ostatnia3 lata 1 miesiąc temu edycja: Bazyl1 od.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 1 miesiąc temu #28411 przez Bazyl1
Fooly, widzę ze Cię daleko wywiało, to przecież tez kolejne doświadczenie. Ja swoje edc obecnie oparłem na wypracowanym własnym systemie modułowym o którym pewnie wkrótce napisze oddzielnie. Dzięki za komentarz i pokazanie kolejnych problemów związanych z naszymi kochanymi ekwipunkami. Pozdrawiam gdzie kolwiek jesteś na tym świecie ?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 1 miesiąc temu #28423 przez Prepers.sp6
Znacie wszyscy takie uczucie kiedy zapomnicie zabrać telefonu do pracy ( służbowego ) - to przez cały ten czas siedzę jak na gwoździach i jak mogę, to wracam się do domu aby go zabrać - to samo dzieje się z moim EDC, już tak się do niego przyzwyczaiłem że trudno mi się bez niego obejść. Oczywiście że wiedza jest najważniejsza ale już tyle razy udowodniłem wszystkim znajomym w okół - "czego to ja nie mam w tym EDC" i zawsze mogę pomóc !
Może to obsesja albo rozsądek ?

Pozdrawiam Mirek
The following user(s) said Thank You: Bazyl1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.