Woda - nasz przyjaciel

Więcej
6 lata 6 miesiąc temu #4999 przez Patryś
Replied by Patryś on topic Woda - nasz przyjaciel
Powiedzmy sobie szczerze, że każdy sposób jest dobry żeby przeżyć a jak można to lepiej sobie ułatwić życie. Osobiście od nadmanganianu wolę używać jodyny ale i tak najlepiej jest po prostu przegotować tą wodę i tyle. Żadnego filtru nawet za tysiąc złotych nie możemy być pewni w 100% tak samo żadne środki chemiczne nie są zdrowe na dłuższą metę, a gotowanie wody i wybija bakterie i jest zdrowe.
A zgadzam się z BH, że survival jest wtedy gdy na prawdę walczymy o życie a to co my robimy można nazwać bushcraftem. Dobrze znać zarówno prymitywne metody tak samo jak nowoczesne.

"Ostatni łatwy dzień był...wczoraj"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
6 lata 6 miesiąc temu #5063 przez Cornes
Replied by Cornes on topic Woda - nasz przyjaciel
Preppering jest pojęciem bardzo szeroko pojętym i tyle jest definicji prepperingu co samych preppersów, Można ich dzielić na różne typy, ale po co? Każdy preppers uczy się takich rzeczy jakie mu będą najbardziej odpowiadały dla jego wizji przetrwania i przede wszystkim tego gdzie on będzie chciał przetrwać. Preppers, który zaszyje się w wielkim lesie i tam żyć mu przyjdzie będzie uprawiał bardziej survival. Inny będzie wolał żyć np. w miastach, więc jego strategia całkowicie się zmieni. Inne będą priorytety dla przeżycia itd. Nie ma o co się sprzeczać. Zwłaszcza o tak słabo i nie do końca jasno "definiowalne" definicje. Cel zawsze jest jeden. Co za różnica jak to nazwiemy?

Jeden ch** tylko w innym opakowaniu. Krótko mówiąc ;)

"Ci którzy rezygnują z Wolności w imię bezpieczeństwa, nie zasługują na żadne z nich."

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
6 lata 5 miesiąc temu - 6 lata 5 miesiąc temu #5112 przez Wiking
Replied by Wiking on topic Woda - nasz przyjaciel
Preppering jest przygotowaniem. Ma szerszy zakres w którym survival jest tylko częścią lub nawet podpunktem. Survival jest przetrwaniem i tego się nie zmieni. Różni się tylko stopniem zaawansowania.
Spędzenie nocy (lub kilku) w lesie będzie dla każdego survivalem zależnie od stopnia trudności i przygotowania osoby. Jeśli przykładowy "Mietek" odejdzie od kompa i zacznie uprawiać survival, uczyć się go czy testować różnych metod od prostego rozpalenia ognia, budowy szałasu po łapanie zwierzyny zwiększa szansę na przetrwanie dziwnych sytuacji jak i samej wojny. To dla tego tu jestem, aby się uczyć ...po to by żyć.
Ostatnia6 lata 5 miesiąc temu edycja: Wiking od.
The following user(s) said Thank You: SŁAWEK

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.