Na wypadek epidemii

Więcej
5 lata 5 miesiąc temu #17777 przez WladaWladimirowicz
W naszej wsi i tych okolicznych, w latach dwudziestych wybuchła silna epidemia tyfusu plamistego, do tej pory stoją drewniane krzyże znaczące masowe groby. Przeżyli ci którzy się odseparowali, nie mieli kontaktu z pozostałymi, przestrzegali higieny (babka opowiadała coś o ługu, ale nie pamiętam o co chodziło) z czasem choroba jakby osłabła i zanikła. Nie było wtedy lekarzy, babka pamiętała tylko jakieś kadzenia i napary.
Czyli dla mnie podstawą bedzie odseparowanie sie od zbiorowisk ludzkich i kwarantanna nowoprzybyłych. Przy każdej epidemii.

Jeśli masz spiżarnię, ogród warzywny i bibliotekę, masz wszystko;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • kraver
  • Gość
  • Gość
5 lata 5 miesiąc temu #17778 przez kraver
Replied by kraver on topic Na wypadek epidemii

@Kraver - Wiesz, że dzwoni, ale nie wiesz, w którym kościele.


Możliwe, nie jestem lekarzem a działanie opisałem skrótowo z pamięci. Nie mniej faktem jest to że przeżywalność osób starszych i dzieci czyli tych ze słabszym systemem immunologicznym była dużo większa. To jest nietypowe bo na ogół lepiej choroby znoszą osoby silne i odporne a tutaj zadziałało w druga stronę. Niemniej dziękuje za fachowe uszczegółowienie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 5 miesiąc temu #17815 przez Marek
Replied by Marek on topic Na wypadek epidemii
Nu niestety ale jak już zostało napisane nie ma jak się na 100% przed chorobą obronić.. Jak mówi mój znajomy: higiena higiena i jeszcze raz alkohol ;)
A tak na poważnie, to w takim wypadku trzeba się skupić na tym co jest możliwe. Czyli to co już zostało wymienione we wcześniejszych postach. Unikanie ludzi, dbanie o siebie, zapasy itp.
Jednak kłopotem są jeszcze następstwa epidemii.. Ludzie wyniszczeni chorobą są słabi. Zakładając że jest bardzo poważnie to przemyślmy taki scenariusz:
Choroba X. Śmiertelność a powiedzmy 25%. Choruje jednak prawie każdy... Powoli epidemia ustępuje. Ci którzy byli podatni na X już nie żyją. Co mają ci co przetrwali?
Syf, brud, głód, bandytów i zaległe podatki.

A jeszcze odwołując się do jeźdźców apokalipsy. A dokładnie do ich kolejności:
wojna, zaraza, głód i śmierć.
naturalnym następstwem działań wojennych na większą skale są różnego rodzaju epidemie, po nich często następuje głód (kto miał w polu robić? albo o zwierzęta się troszczyć?) i ostatecznie śmierć..

Także jeżeli jest się odpowiednio przygotowanym by jakiś czas być niezależnym to nie jest źle... Niestety jak to w życiu trzeba mieć szczęście. Kto wie? Może na daną chorobę będziemy odporni? Albo nasze organizmy będą bardzo sprytne i ją zwyciężą.. Albo coś innego.
Słowem: szczęście i plan na to co potem ;)
The following user(s) said Thank You: INEX

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • fooky
  • fooky Avatar
  • Wylogowany
  • Komercyjny
  • Komercyjny
  • Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.
Więcej
3 lata 9 miesiąc temu - 3 lata 9 miesiąc temu #30895 przez fooky
Replied by fooky on topic Na wypadek epidemii
Zainteresowało mnie miejsce 2gie tego rankingu.

Sami posłuchajcie: www.cda.pl/video/11200308e/vfilm

Zachowania osób zarażonych - celowe zarażanie???
I przypmniał mi się od razu przypadek z zamieszkującym Polskę czarnoskórym jegomościem będącym nosicielem HIV.

Z punktu widzenia preppersa warto wiedzieć, że taki model zachowania isnieje.
Bo to realne zagrożenie.

Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.
Ostatnia3 lata 9 miesiąc temu edycja: fooky od.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.