Utrzymanie sprawności fizycznej

  • kraver
  • Autor
  • Gość
  • Gość
7 lata 9 miesiąc temu #959 przez kraver
Utrzymanie sprawności fizycznej was created by kraver
W walce i w przeżyciu technika to nie wszystko. Liczy sie też psychika, odporność na stres i co bardzo ważne przygotowanie fizyczne.
Sprawność fizyczna - wymaga treningu, regularnego i uczciwego a co ważniejsze intensywnego i przemyślanego. Nie wystarczy pobiegać pół godzinki dwa razy w tygodniu ani "pyknąć" ćwiczenia Weidera na brzuch od święta. Trzeba trochę poświęcić a to się zwróci z nawiązką. Osoba wytrenowana/sprawna fizycznie będzie wytrzymalsza, silniejsza, szybsza, bardziej odporna i zdrowsza od lenia. Ważna jest aktywność ruchowa typu Cardio (szybki marsz, jogging, bieganie) która wyrobi wydolność tlenową organizmu i wzmocni układ krążenia ale ważny jest też trening wytrzymałościowy i siłowy. Kilka nietypowych sposobów.
Clubbells - czyli hantle w kształcie maczug, którymi wywija się wykorzystując ruchy głównie okrężne. Można nimi wyćwiczyć całe ciało, w każdym wieku, dopasowując ciężar do swoich możliwości. Na YT pokazano tylko kilka z setek sposobów ich użycia, polecam improwizowanie we własnym zakresie. Ćwiczenia clubsami wymuszają usztywnianie mięśni brzucha, pleców i lędźwi, w efekcie czego odciążamy kręgosłup i go zabezpieczamy. Sam tak wyleczyłem poważną kontuzję, więc z czystym sumieniem polecam. Pałki można kupić w sieci w różnych wagach (stalowe) ale polecam wytoczenie ich z np. dębu. Drewno lepiej się trzyma i można naprawdę kozackie stworzyć (moje rekordy jednoręczne ważą po 18 kg sztuka).


Kettlebells - "ruskie odważniki" - stalowe kule z uchwytami, którymi można ćwiczyć. Polecam tu książki Pavla Tsatsuline'a, rosyjskiego instruktora Specnazu. Przyrząd niby prosty ale daje czystą siłę.

Body pump - aerobik ze sztangą. Wygląda śmiesznie ale czyni cuda, wyrabia solidną wytrzymałość i siłę i pomaga schudnąć. Po trzech miesiącach body pumpa rąbie się drewno jedną ręką używając największej z siekier Fiskarsa (może przesadziłem ale w sumie mi się to udało).

Cross fit - najmodniejszy trening w Stanach (podobno). Ideą crossfitu jest wykonywanie ćwiczeń na czas, pod dużą presją z maksymalnym zaangażowaniem. Dzięki temu postępy są ogromne i łatwo je obserwować. To co robią mistrzowie cross fitu na zawodach graniczy z absurdem i science fiction, to jest czysta efektywność w używaniu własnego ciała. W Polsce cross fit dopiero raczkuje, praktycznie nie ma klubów gdzie można ćwiczyć ale można improwizować w domu. Ważne żeby wykonywać ciągi ćwiczeń, ciągle pracując nad zmniejszaniem bariery czasu i zwiększając obciążenia.

Biegi, marszobiegi, marsze - niby proste ale czy na pewno ? Nie każdy może biegać - kto waży dużo (jak ja, 120 kg) powinien uważać. Stawy skokowe i kolanowe lubią padać a ich leczenie to ból, koszaty i nerwy. Marszobiegi są wyjątkowo skuteczne ale należy uważać żeby nie przesadzić j.w. Marsze też wyrabiają kondycję (choć wolniej) ale są bardzo ważne, bo z plecakiem nie da się biegać (mówię o takim o pojemności 80-110 litrów a nie takim z Hello Kitty na klapie).
Nordic Walking - śmiałem się z "emerytów z kijkami, którym narty ukradli" aż któregoś dnia ścigałem się z babcią emerytką na jednym ze szlaków marszowych. Porażka była haniebna, starsza Pani doprowadziła mnie do ataku astmy, bólu serca i zgrzytu w nogach a i tak jej nie dogoniłem. Później, w czasie rozmowy przyznała mi się, że chodzi dopiero jakiś rok i dużo ćwiczy bo nie może koleżanek dogonić na niedzielnych wypadach. Od tej pory się nie śmieję.
Pompki, brzuszki, przysiady i drążek - prosty test - jesteś w stanie zrobić 100 pompek, następnie 50 brzuszków, 100 przysiadów i 25 razy podciągnąć się na drążku ? Przerwy między seriami maksymalnie 30 sekund, nie wolno przerywać zaczętej serii ? Jeśli tak - gratulację, jesteś kozak, zasłużyłeś na zimne piwo. Jeśli nie to... NO PAIN ROCKY ! Do roboty ;) A na dowód że pompki pompkom nie równe :

To oczywiście tylko wybrane sposoby, testowałem je i mogę polecić. Stanowczo odradzam siłownię, klasyczną, zwłaszcza opartą o trening Weidera - w tej wersji jest kontuzjogenna, powoduje ociężałość a izolowanie mięśni utrudnia działanie całego tonusu mięśniowego. Jeśli już ćwiczyć na siłowni to trzeba skoncentrować się na przysiadach, martwym ciągu, wyciskaniu na barki itp ćwiczeniach angażujących całe ciało.
Najczęstszą wymówką jest brak czasu na ćwiczenia. Ja mam na to prosty sposób. Codziennie o piątej przez godzinę ćwiczę Crossfit lub clubbells, we własnym garażu na jakiś 4 metrach kwadratowych. Po południami, po pracy musze wyprowadzić psy więc bite półtorej godziny a w weekendy ponad trzy to szybki marsz z dwoma czubami na smyczach. Dwa razy w tygodniu psy odpoczywają a ja wraz z żoną jedziemy na trening Kung Fu. Co prawda nie mam przez to za dużo czasu na łażenie po znajomych, knajpy czy bary ale jakoś tą tęsknotę rozchodziłem ;)
Nie biorę żadnego koksu, nie używam suplementów. Tego pierwszego z przekonania a drugiego z braku pieniędzy. Uzupełniam witaminy (rozpuszczalnym Pluszem) i magnez (również tym) i staram się zdrowo i regularnie jeść (ale bez szału, domowej roboty pizza z piwem też co jakiś czas być musi).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.